Biało – Czerwoni na Mundial

Polska kadra
W poniedziałkowy wieczór na gali prezentowanej w telewizji Polsat trener reprezentacji Polski Paweł Janas ogłosił 23 osobową kadrę która wyjedzie na Mundial do Niemiec.
Opinia publiczna w kraju przyjęła wybór Janasa jako wielką niespodziankę i już krytykuje za brak Jerzego Dudka czy Tomasza Frankowskiego, a uwzględnienie takich graczy jak Paweł Brożek czy Seweryn Gancarczyk.

Ale czy nasz szkoleniowiec napewno popełnił błąd dokonując takiego a nie innego wyboru. Wiele argumentów przemawia za tym, że jednak Paweł Janas wie co robi i jest trenerem przynajmniej europejskiego formatu.

Wszyscy chyba pamiętamy ostatnie Mistrzostwa Świata w Korei i Japonii, gdzie trener Engel zabrał zespół, z którym przeszedł całe eliminacje i mimo, że nie wszyscy z tych graczy byli w wysokiej formie, mieli tak duży kredyt zaufania, że nie sposób było pojechać bez nich. Jak to się zakończyło wszyscy dobrze wiemy. Dwie porażki, bo wygrana w spotkaniu z USA to już zasługa tych niewielu młodszych i ambitnych, którzy dostali wtedy swoją szansę.

Drugim bardzo istotnym argumentem popierającym wybór Janasa jest przegląd najsilniejszych reprezentacji w Europie. Wystarczy skupić się na kadrze naszych zachodnich sąsiadów, z którymi będziemy rywalizować w grupie oraz zawsze silnych Anglików.
Trener Niemców Jurgen Klinsmann dał między innymi szansę rezerwowemu obrońcy Chelsea Londyn Robetowi Huthowi oraz Davidowi Odonkorowi z Borussi Dortmund, który nie zaliczył jeszcze debiutu w pierwszej reprezentacji. Są również bardzo młodzi Lukas Podolski i Mike Hanke.
Na jeszcze większy eksperyment zdecydował się Sven Goran Eriksson, który powołał do reprezentacji 17 letniego Theo Walcotta, mimo iż ten nie rozegrał jeszcze żadnego meczu w Premiership, nie mówiąc już o występie w kadrze.

Czy więc naprawdę reprezentacja Polski na Mundial jest aż takim zaskoczeniem.

W bramce numerem jeden może być Artur Boruc z Celticu Glasgow lub Tomasz Kuszczak z West Bromwich Albion. Obaj grają w silnych zagranicznych ligach i mają w swoich zespołach pewne miejsce w pierwszym składzie. W takiej sytuacji zamiast brać zasłużonego lecz starzejącego się i nieogranego ostatnio Jerzego Dudka, chyba warto dać szansę młodemu Łukaszowi Fabiańskiemu, który stał się jednym z filarów mistrzostwa Polski Legii Warszawa.

Na prawej stronie obrony pewne miejsce ma Marcin Baszczyński, który w Wiśle Kraków od dawna imponuje i już dopytują się o niego kluby z całej Europy. W środku może grać doświadczony Jacek Bąk oraz Mariusz Jop, Mariusz Lewandowski lub Michał Żewłakow. Wszyscy solidnie wyglądali w rozgrywkach ligowych. Grali w podstawowej jedenastce i rokują z pewnością większe nadzieje niż pominięty w wyborze Tomasz Kłos w Wisły Kraków, który ostatnio popełniał błąd za błędem.
Na lewej stronie tej formacji mamy Seweryna Gancarczyka i Michała Żewłakowa. Pierwszy zwrócił uwagę trenera pewną grą w lidze i wykorzystał swoją szansę w ostatnich sparingach. Drugi od lat grywa w kadrze a jego uniwersalność i solidność jest niepodważalnym atutem.

W pomocy bezapelacyjnym numerem 1 jest Mirosław Szymkowiak, który po wyjeździe do Turcji zyskał w każdym elemencie gry. Stał się prawdziwym liderem, który potrafi dograć do napastników jak i samemu zdobyć ważne bramki, a przy tym jest niesamowicie pracowity w odbiorze. Jego partnerem w środku powinien być Radosław Sobolewski, który już niejednokrotnie udowodnił, że potrafi grać na najwyższym poziomie i nie boi się wyzwań.
Na skrzydłach nie sposób odmówić miejsca Euzebiuszowi Smolarkowi i Jackowi Krzynówkowi, gdyż obaj pokazali, że potrafią sobie poradzić w Bundeslidze, a więc i na Mundialu powinni pokazać się z dobrej strony. Na ich zmienników trener Janas wybrał regularnie grających Damiana Gorawskiego, Arkadiusza Radomskiego i Piotra Gizę. Pozostałych dwóch pomocników to już silna wiara szkoleniowca w ich umiejętności, gdyż występów w lidze nie można im zaliczyć jako atutów. Kamil Kosowski nie potrafi się przebić do składu Southampton jednak Janas, który go bardzo dobrze zna wierzy, że w krótkim czasie będzie on w stanie zbudować wysoką formę na Mundial. Natomiast Sebastian Mila to powołanie wyłącznie z sympatii i mocno przecenionej wiary w jego możliwości, ale oby nas wszystkich zaskoczył, bo przecież pokazał jeszcze w Groclinie, że w piłkę grać potrafi.

W ataku najpewniej prezentuje się oczywiście gwiazdor Celticu Glasgow Maciej Żurawski. Jego partnerem ma być Grzegorz Rasiak. Mimo ostrej krytyki w naszym kraju, wciąż udowadnia, że bramki strzelać potrafi a to jest chyba główny atut jakiego wymaga się od napastnika. W miejsce Tomasza Frankowskiego dosyć niespodziewanie wskoczył Paweł Brożek z Wisły Kraków. Jednak w obliczy niemocy strzeleckiej Franka wydaje się to być dobry wybór, bo Brożek pokazał już między innymi w spotkaniach eliminacji Ligi Mistrzów z Panathinaikosem, że potrafi grać na najwyższym poziomie i to właśnie on może okazać się największym atutem naszej kadry. Ostatnim napastnikiem na liście powołanych jest Ireneusz Jeleń z Wisły Płock. Zawodnik, który już od kilku lat należy do grona najlepszych strzelców w naszej Ekstraklasie i bez wątpienia zasługuje na swoją szansę, zwłaszcza że potrafi również grać w pomocy, co jest jego dodatkowym atutem, który musiał zdecydować o jego wyborze kosztem Łukasza Sosina i Marka Saganowskiego.

Kadra Polski nie jest więc przypadkową zbieraniną a dokładnie przemyślaną decyzja trenera Janasa, który swoją myślą coraz bardziej przypomina najlepszych zagranicznych szkoleniowców. Oby przełożyło się to na wyniki osiągane przez ten zespół na Mundialu.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
wpDiscuz