Królowie strzelców

królowie strzelcow

Zdobycie tytułu Najlepszego strzelca Mistrzostw Świata jest najważniejszym wyróżnieniem indywidualnym o jakim może marzyć zawodnik. Oczywiście najlepiej, gdy dzięki golom zdobytym w turnieju, przyniesie się jeszcze sukces reprezentacji doprowadzając ją do zwycięstwa. Nie jest to jednak prostym zadaniem, o czym świadczy fakt iż w historii mistrzostw tylko sześciu zawodnikom udała się ta sztuka.

Po raz pierwszy ta sztuka udała się reprezentantowi Włoch Angelo Schiavio, który w 1934 roku zdobywając w turnieju cztery gole, doprowadził kolegów do złotego medalu. Jego wyczyn skopiowali w 1962 roku dwaj Brazylijczycy – Garrincha i Vava, którzy również zdobyli po cztery gole, dając reprezentacji drugi tytuł z rzędu.

Kolejnym szczęśliwcem, który tego dokonał był Argentyńczyk Mario Kempes w 1978 roku. Doprowadził on tym samym swoją reprezentację do pierwszego tytułu mistrzowskiego w historii, strzelając dwie ze swoich sześciu bramek w finale. Na następnym Mundialu w 1982 roku jego wyczyn skopiował Paolo Rossi, który zdobywając również 6 goli dał Włochom pierwszy złoty medal od 1938 roku. Rossi, który słabo rozpoczął turniej zdołał zdobyć hat – trick w meczu z Brazylią, a następnie dołożyć dwa gole w półfinale z Polską i jeden w finale z Niemcami.

Ostatnim zawodnikiem na liście szczęśliwców jest Brazylijczyk Ronaldo, który strzelając 8 goli, mocno przyczynił się do zwycięstwa swojej reprezentacji na Mundialu w Korei i Japonii. Stał się tym samym pierwszym od 1974 roku strzelcem, któremu udało się przekroczyć barierę 6 goli w turnieju. Nieco mniej szczęścia miało trzech innych zawodników. Sandor Kocsis (Węgry), Gerd Muller (Niemcy) i Justine Fontaine (Francja) zdobyli tytułu króla strzelców, jednak nie byli w stanie doprowadzić swoich reprezentacji do zwycięstwa w finale Mistrzostw.

W 1954 roku Kocsis zdobył aż 11 goli, ale jego zespół przegrał ostatni mecz z reprezentacja Niemiec. Fontaine z 13 bramkami na koncie jest nadal niepobitym rekordzistą, pod względem ilości goli w jednym turnieju, jednak w finale w 1958 roku musiał uznać w półfinale wyższość późniejszego zwycięscy Brazylii.

Podobny los spotkał Gerda Mullera w 1964 roku, kiedy to mimo zdobycia 10 goli nie poradził sobie w półfinale z Włochami. Jednak Niemiec po czterech latach mimo strzelenia tylko 4 goli wykorzystał swoją szansę sięgnięcia po tytuł Mistrza Świata, a indywidualnie z 14 bramkami na koncie jest najlepszych strzelcem w historii Mundialu.
Drugi na tej liście jest Fontaine, który zagrał tylko w jednych mistrzostwach. Po nim mamy dwóch brazylijczyków Pele i Ronaldo, z tym że ten ostatni ciągle gra i ma dużą szansę na poprawienie swojego dorobku 12 goli już w Niemczech.

Właśnie napastnik Realu Madryt mimo nienajlepszego sezonu w klubie jest stawiany w gronie głównych faworytów do zwycięstwa w tej klasyfikacji w zbliżających się Mistrzostwach. Obok niego bukmacherzy najczęściej typują Francuza Thierry Henry z Arsenalu, Adriano z Interu oraz Wayne Rooney’a z Manchesteru United. Już wkrótce będziemy mieli szansę przekonać się kto zostanie królem…

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
wpDiscuz