Wielka nadzieja Anglii Wayne Rooney

Leo Messi

Wayne Rooney rozpoczął swoją piłkarską przygodę od spotkania w pucharze ligi angielskiej z Wrexham na stadionie Racecourse w 2002 roku. Ten, wtedy 16 letni  zawodnik, strzelił dwie bramki i błysnął talentem jakiego na Wyspach niewidziano od lat. Swoje ogromne możliwości potwierdził już w kolejnym spotkaniu, kiedy powstrzymał sam wielki Arsenal Londyn.

Już wtedy wiadomym było, że jest on największą perłą Anglii i wielką nadzieją na przyszłość. Dobre występy skupiły uwagę nie tylko kibiców ale i selekcjonera Svena Gorana Erikssona, który powołał go na decydujący o awansie do Euro 2004 mecz z Turcją. Anglia wygrała 2:0 a Rooney zyskał miejsce w kadrze na Mistrzostwa.
Występy w Portugalii przyniosły mu wielką sławę i uznanie w całej Europie. Rosnący gwiazdor zdobył gola w spotkaniu z Francją a po dwa trafienia zaliczył w meczach ze Szwajcarią i Chorwacją.
Na nieszczęście Anglików, niezwykle skuteczny Rooney w ćwierćfinale doznał kontuzji i zakończył swój występ tuż po pierwszym gwizdku sędziego spotkania z Portugalią. Bez niego, Wyspiarze nie potrafili przeciwstawić się gospodarzom turnieju.

Dobry występ na Euro 2004 sprawił, że jego osobą zainteresowały się największe kluby z Manchesterem United na czele. To właśnie menadżer Czerwonych Diabłów Sir Alex Ferguson bez żadnych skrupułów wydał na niego ponad 20 milionów funtów sprowadzając  na Old Trafford.
W swoim pierwszym występie w czerwonej koszulce Rooney popisał się hat trickiem w meczu z Fenerbahce, powracając tym samym w wielkim stylu do gry na najwyższym światowym poziomie. Nie zaszkodziła mu nawet taktyka trenera Fergusona, który wolał widzieć go na skrzydle a nie na środku ataku. Rooney szybko stał się ulubieńcem kibiców i jedną z najjaśniejszych postaci krytykowanego wszem i wobec zespołu Czerwonych Diabłów.

Jedynym problemem jaki może powstrzymać ambitnego Anglika jest jego zadziorny charakter, który już kilka razy doprowadził do czerwonych kartek i dyskwalifikacji.
Rooney’a zbyt często ponoszą nerwy, czego przykładem może być czerwona karta otrzymana w spotkaniu z Villareal za komentowanie decyzji sędziego Kima Miliona Nielsena. Anglicy kochają jednak tego nieco złego chłopca, ale trener Eriksson zapewne nieraz myślał jak poskromić jego charakter. Bez wątpienia jest on jednym z zawodników, którzy będą stanowić o si

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
wpDiscuz