Ostatnie wiadomosci
Dariusz Marciniak. Historia tragicznego „zjazdu”Dariusz Marciniak. Historia tragicznego „zjazdu” |
|||||
|---|---|---|---|---|---|
| futbolnet 2012-02-21 11:23:30 | |||||
|
Gość
|
Chciał go ponoć Real Madryt. Normalny piłkarz posikałby się ze szczęścia, on nie...
Więcej |
||||
| cezar138 2012-02-21 11:23:31 | |||||
|
Postów: 411
|
W drugiej połowie lat 80. jeden z najlepszych srodkowych ataku w PRL-u. Wysoki, smukly, dobrze ustwiajacy sie na polu karnym... Do Maradony nie rownajmy, bo jeden to srodkowy atakujacy, a drugi dyrgent ofensywy.
|
||||
| Gość 2012-02-21 11:27:53 | |||||
|
Gość
|
Porównałem, właściwie to pan Jagodziński do Maradony, ale pod względem wyczynów pozaboiskowych. "Polskiego Maradonę" traktuję w przenośni. Czy tego Marciniaka wyolbrzymili, czy jednak nie...
Z innej beczki. Słyszałem też historię o tym, jak grzali wódę w czołgu. Ale oklepana w mediach. |
||||
| Gość 2012-02-22 12:07:35 | |||||
|
Gość
|
W Bełchatowie strzelił gola w debiucie, drugiego w meczu Katowicach, po powrocie z którego miał kilkanaście dni przerwy. Oficjalny powód: na leczenie kontuzji. A właściwie chodziło o defekt twarzy. W "Disco 2000" założył się z kolesiem, że rozwali głową płytę chodnikową. Zakład przegrał.
|
||||
| Gość 2012-02-22 17:14:26 | |||||
|
Gość
|
A potem opowiadał, że wpadł na słupek.
|
||||
| Gość 2012-02-23 08:55:47 | |||||
|
Gość
|
Jeszcze jak miał momenty opamiętania i grał w niższej lidze niemieckiej przyjechał Rosenborg Trondheim i chciał go sciagnąć do siebie. Do druzyny regularnie grającej w LIDZE MISTRZÓW. Nie odwazył się. Stwierdził, że nie podoła treningom. To był 1996 roku a on miał tylko 30 lat.
|
||||
Nasi użytkownicy napisali łącznie: 37487 postów
Mamy 9935 zarejestrowanych użytkowników
Ostatnio zarejestrowanym użytkownikiem jest rb2505