Ostatnie wiadomosci
Waldemar Prusik: Szkoda zdrowiaWaldemar Prusik: Szkoda zdrowia |
|||||
|---|---|---|---|---|---|
| futbolnet 2012-01-28 19:23:56 | |||||
|
Gość
|
Powiedziałem generałowi, że odchodzę z klubu. Następnego dnia o ósmej rano przyjechało do mojego domu wojsko…
Więcej |
||||
| Adas 2012-01-28 19:23:56 | |||||
|
Postów: 131
|
Za dzieciaka czytałem, że pokolenie urodzone na początku lat 60. było może najbardziej utalentowane w historii. Nie wierzyłem. Ale jak po latach sprawdziłem nazwiska, to naprawdę zakręciło mi się w głowie. Tak naprawdę talentu chyba żaden z nich nie wykorzystał w 100% (może Matysik? Buncol - ale ich wcześnie puszczono na Zachód), reprezentacja też leciała w dół. Broni ich to, że trafili w paskudną dekadę.
|
||||
| Gość 2012-01-28 19:44:35 | |||||
|
Gość
|
Nie ma co ukrywac, z Łazarkiem na ławce niewiele mogli osiągnąc :/
|
||||
| Gość 2012-01-28 20:16:42 | |||||
|
Gość
|
Byli niezli piłkarze - wystarczy wspomnieć tylko sam "magiczny" jak gdzieś czytałem rocznik 1962: Tarasiewicz, Urban, Wdowczyk, Dziekanowski, Furtok, pewnie ktoś jeszcze. Nie było za to drużyny. W 1986 roku fatalnym błędem była nominacja na selekcjonera Wojciecha Łazarka, ale upatrywanie tylko w tym niepowodzeń reprezentacji jest naturalnie zbytnim uproszczeniem.
Kilka drobnych błędów i niedociągnięć widzę w wywiadzie, nie będę się jednak czepiał. Dobrze jest, choć mogło być lepiej. |
||||
| Adas 2012-01-28 21:32:20 | |||||
|
Postów: 131
|
1959: Andrzej Iwan, Andrzej Buncol, Jacek Kazimierski, Marek Ostrowski, Jerzy Wijas, Jan Karaś, Ryszard Komornicki
1960: Krzysztof Baran, Kazimierz Buda, Kazimierz Przybyś, Andrzej Pałasz, Paweł Król 1961: Waldemar Matysik, Piotr Skrobowski, Mirosław Pękala, Waldemar Prusik, Czesław Jokałcewicz 1962: wymienieni przez Ciebie, Zbigniew Kaczmarek a nawet Marek Koniarek Oczywiście to lista zrobiona trochę od czapy, bo może zakres czasowy za duży (i tak kusiło mnie dołączenie 1958: Okoński, Pawlak, Wójcicki, Lipka i 1963: Kubicki, R. Warzycha), no i kontuzje (Skrobowski) oraz inne przypadki "losowe" albo kurwiozalne sytuacje (Wijas, Koniarek;) robiły swoje. Tych panów łączy jedno. Poza tymi, którzy się załapali na MŚ 82 o chyba wszystkich innych czytałem, że mieli papiery na znacznie większe granie. Zresztą o tych z MŚ (Iwan, Buncol, Pałasz) też tak można dziś przeczytać. Aha. Prusik i Baran powinni pojechać na MŚ 86, Wdowczyk pewnie też. To jeden z wielu grzeszków świętojebliwego Antoniego. |
||||
| Gość 2012-01-28 22:43:40 | |||||
|
Gość
|
Waldemar Prusik w eliminacjach mundialu zagrał 0 (słownie: ZERO) minut. Mógł zastąpić w "22" Komornickiego, może Pałasza, lecz trudno mi sobie wyobrazić go w pierwszej jedenastce.
Krzysztof Baran błysnął w meczu z Urugwajem i zasłużył na miejsce w drużynie kosztem np. Zgutczyńskiego, ale wielkie nadzieje, które kibice i dziennikarze z nim wiązali były wg mnie na wyrost. Wdowczyk był lepszym piłkarzem od Marka Ostrowskiego, tylko nie w piłkarzu Pogoni tkwił główny problem naszej defensywy. Katastrofalnie bronił Młynarczyk, no i fatalnie prezentowali się stoperzy Majewski z Wojcickim. Antoni P. źle ustawił także drugą linię. Wystawianie bezproduktywnych Buncola, Matysika i Komornickiego było nieporozumieniem, tak samo atak Boniek, Smolarek był groźny raczej wyłącznie na papierze. O błędach Łazarka szkoda nawet pisać, od samego początku jego kadencja przypominała radosną jazdę bez trzymanki. |
||||
| Adas 2012-01-28 23:59:00 | |||||
|
Postów: 131
|
To nie jest tak, że ja myślę iż wymienione trio weszłoby na boisku z Brazylią, pogoniło ją, a potem to już finał z Argentyną. Ale właśnie Pałasz i Zgutczyński to były wybory Piechniczka z cyklu: to ja jestem selekcjonerem i mi możecie naskoczyć. Kurna, w sumie można by mnie nazwać żabolem, ale z tego tytułu w 86 roku z kilku względów kompletnie nie czuję się dumny. A jeszcze kilka lat temu Piechniczek się odgrażał, ze do kadry powinien wziąć kilku następnych graczy Górniku np. Majkę (jeśli dobrze pamiętam).
Z obrońcami w tej kadrze to już jest tak, że o każdym powołaniu (lub nie powołaniu) krąży jakaś pikantniejsza lub mniej historia. Dobra, przesadzam. Ale niewiele. I tak dla porządku. Opinie, że w 82 roku trenerem był Boniek albo że Piechniczek jechał na "Górskim" (jak już to Kuleszy) uważam dla Piechniczka za jednak krzywdzące. Nawet ten Szarmach to bardziej skomplikowany problem był, zaczynając od tego że wówczas było tylko 5 rezerwowych na ławie. |
||||
| Gość 2012-01-29 13:44:41 | |||||
|
Gość
|
Tu by trzeba zacząć dłuższą rozmowę o Antonim Piechniczku, o jego charakterze, skłonnościach autorytarnych, sposobie prowadzenia drużyny,warsztacie, itp.
Może kiedyś przy odpowiednim artykule? Jak Górnik zdobywał MP w 1986 roku... różni ludzie, różnie opowiadają. Jednoznacznych dowodów na rzeczy niegodziwe, zdaje się nie ma. Jeśli pan Adaś ma wiedzę na ten temat, dobrze radzę nie ujawniać. Ogólny trynd przezacnego środowiska piłkarskiego jest taki, żeby się nie babrać w sprawach tego rodzaju, które miały miejsce nawet sześć lat temu. I zapomnieć. A co było przed ćwierćwieczem, kompletnie już nie ma znaczenia. Trzeba patrzeć w przyszłość. Amen. LL. |
||||
| Gość 2012-01-31 01:38:19 | |||||
|
Gość
|
Był w karierze Waldemara Prusika jeszcze jeden mecz w Krakowie. Śląska. Z Hutnikiem. Wiosną 2000 roku. Ale o tym meczu chyba woli nie mówić, choć tuż przed nim powoływał się na ten opisany w artykule. A szkoda, bo akurat ten pojedynek najlepiej oddaje jego charakter. A raczej - charakterek.
|
||||
| Gość 2012-01-31 12:55:37 | |||||
|
Gość
|
W 2000 roku Prusik dawno w piłkę nie grał, więc nie w karierze.
|
||||
Nasi użytkownicy napisali łącznie: 37487 postów
Mamy 9935 zarejestrowanych użytkowników
Ostatnio zarejestrowanym użytkownikiem jest rb2505