Data ostatniej modyfikacji: 20-02-2012 , godz. 16:00

Eurowizja – raport globtrotera

Źródło: futbolnet.pl
Autor: Jarosław Burda
Lionel Messi Lionel Messi

Messi znowu najlepszy, ale Raul oraz Andrea Pirlo nie dają o sobie zapomnieć. Co więcej, Guus Hiddink trenuje już Anży Machaczkała, a Ludovic Obraniak znajduje się ciągle w wysokiej dyspozycji. Przed Wami najszybszy i jedyny w swoim rodzaju raport z europejskich boisk. Tylko w FutbolNet.pl!

1. Mecz weekendu

Przed tygodniem wskazaliśmy fantastyczną potyczkę Bordeaux z Lille, a teraz wybieramy spotkanie na szczycie Ligue 1, czyli PSG - Montpellier. Z jednej strony szejkowie nie szczędzący grubych milionów, a z drugiej skromny zespół bazujący głównie na wychowankach. Lider kontra wicelider ligi francuskiej, choć budżety oraz wydatki na transfery absolutnie nieporównywalne. Ktoś jednak kiedyś powiedział, że pieniądze nie grają...



I drużyna z Parc des Princes rzeczywiście lepsza nie była. Osiem minut przed ostatnim gwizdkiem piłkarze Carlo Ancelottiego przegrywali nawet 1:2, ale dzięki kapitalnej akcji Jeremy'ego Meneza i skuteczności Guillaume'a Hoarau zdołali wyrównać. W meczu tym podobały nam się szczególnie asysty przy golach dla Montpellier plus oczywiście bramka Alexa z rzutu wolnego. Palce lizać!

2. Złote zwierciadło

Bardzo efektownie zagrało Schalke 04 przeciwko Wolfsburgowi. Drużyna z Veltins-Arena była w tym meczu pod dużą presją, bo ewentualna porażka mogła oznaczać dla niej nawet koniec marzeń o tytule mistrzowskim. Piłkarze Huuba Stevensa od samego początku przejęli jednak inicjatywę, zyskując nad rywalem olbrzymią przewagę. Po piętnastu minutach wygrywali już nawet 2:0.



Do przerwy Schalke mogło prowadzić wyżej, ale rzutu karnego nie wykorzystał Klaas-Jan Huntelaar. Mecz ostatecznie zakończył się zwycięstwem gospodarzy 4:0, a holenderski napastnik, dzięki dwóm strzelonym golom, zrównał się w klasyfikacji strzelców z Mario Gomezem.

Tymczasem Raul, jak wiadomo, im starszy tym lepszy. We wtorek w Kolonii spotkał się niespodziewanie z piłkarzami... Barcelony, a wczoraj zdobył swojego jubileuszowego, czterechsetnego gola w karierze.

3. Bohater

Bohater minionego weekendu w Europie może być tylko jeden - Leo Messi! Na innego piłkarza nie śmielibyśmy nawet wskazywać. Cztery gole Argentyńczyka w spotkaniu Barcelony z Valencią zrobiły ogromne wrażenie. Napastnik „Dumy Katalonii” zaprzeczył tym samym podejrzeniom, że znajduje się ostatnio w słabszej formie. Kataloński dziennik "Sport" wystawił mu najwyższą z możliwych ocen - 10.

A był to jubileuszowy, dwusetny mecz Messiego w Primera Division. Jego rywalizacja z Cristiano Ronaldo o miano najlepszego strzelca La Liga po raz kolejny nabiera rumieńców. Portugalczyk miał już o pięć goli więcej, a teraz ponownie musi drżeć o pozycję lidera klasyfikacji strzelców.

4. Młodzi Gniewni

W eurowizji opisywaliśmy już perspektywicznych oraz wyróżniających się piłkarzy z Eredivisie. Był Bas Dost z Heerenveen oraz John Guidetti z Feyenoordu Rotterdam. Tym razem będzie jednak o 20-letnim Koreańczyku z Groningen, Suk Hyun-Junie. Jego drużyna przegrała wcześniej trzy ligowe mecze z rzędu, ale teraz bardzo skutecznie przeciwstawiła się liderowi rozgrywek, PSV Eindhoven. Wysokie zwycięstwo 3:0 to największa zasługa koreańskiego napastnika właśnie, który strzelił dwa gole.



Suk Hyun-Jun wcześniej był zawodnikiem Ajaksu Amsterdam.

5. Potrójne uderzenie

W piątek mieliśmy dwa mecze włoskiej Serie A. Gospodarze tych spotkań, Inter Mediolan oraz Fiorentina, zgodnie przegrali jednak 0:3. Potrójnym uderzeniem poraziły rywali Bologna oraz Napoli. Na Stadio Giuseppe Meazza "Nerazzurri" odnieśli już trzecią ligową porażkę z rzędu, a Julio Cesara dwa razy pokonał Marco Di Vaio. Artur Boruc musiał natomiast wyjmować piłkę z siatki po dwóch strzałach Edinsona Cavaniego.

Polski bramkarz kilka razy dobrze jednak interweniował i okazał się być nawet jednym z najlepszych piłkarzy swojej drużyny. Napoli musi być teraz w dobrych nastrojach, ale już we wtorek zagra z Chelsea w Champions League. 

6. Geniusz dyrygenta

Wiatr ze wschodu donosi tym razem, że nie Fabio Capello, a Guss Hiddink będzie nowym trenerem Anży Machaczkała. - Podjęcie takiej decyzji nie zajęło mi dużo czasu - szczerze przyznał Holender. I temu się akurat nie dziwimy, bo przez rok pracy w Rosji Hiddinik zarobić może ponad 10 milionów euro!

Były trener PSV będzie musiał jednak nie tylko przekonywać do gry w tym klubie kolejne piłkarskie gwiazdy, ale także zająć się szkoleniem miejscowych piłkarzy. Holenderskiego szkoleniowca nie odstraszył nawet fakt, że Dagestan to jeden z najbardziej niebezpiecznych regionów Federacji Rosyjskiej. Piłkarze Anży na mecze do Machaczkały latają samolotem z Moskwy, gdzie na co dzień mieszkają wraz ze wszystkimi trenerami.

7. Feniks z popiołów

W dwóch ostatnich meczach ligowych Juventus Turyn tylko bezbramkowo zremisował.  Obserwatorzy zdążyli już postawić tezę, że drużyna - do tej pory niepokonana w Serie A – przechodzi wyraźny kryzys formy. Stwierdzenie wydawało się potwierdzać w sobotni wieczór, bo piłkarze trenera Antonio Conte przegrywali z Catanią już po czterech minutach gry 0:1. Sprawy w swoje ręce wziął jednak niezawodny Andre Pirlo dzięki któremu "Stara Dama" szybko podniosła się z kolan.

Włoski pomocnik najpierw kapitalnie strzelił z rzutu wolnego, żeby później asystować przy golach Giorgio Chielliniego oraz Fabio Quagliarelli. Wszystkie włoskie portale uznały Pirlo za piłkarza meczu. W najbliższą sobotę przed Juve jednak trudniejsze zadanie, bo na San Siro w hicie kolejki piłkarzom z Turynu przyjdzie zmierzyć się z Milanem.  

8. Rewolwerowiec

W miniony weekend nikt szybciej nie strzelał od piłkarzy Evertonu. W piątej rundzie FA Cup drużyna z Goodison Park zmierzyła się z Blackpool. Kibice nie zdążyli jeszcze wygodnie rozsiąść na swoich miejscach, kiedy do bramki trafił wypożyczony z Realu Madryt, Royston Drenthe. Pięć minut później Argentyńczyk Denis Stracqualursi nacisnął na spust po raz kolejny i mieliśmy 2:0.



Z upływem czasu celowniki piłkarzy Davida Moyesa były jednak coraz bardziej rozregulowane i mecz zakończył się wynikiem 2:0. W ćwierćfinale Pucharu Anglii Everton stawi czoła Sunderlandowi, który z kolei 2:0 wygrał z pogrążony ostatnio w kryzysie Arsenalem.

9. Ostatni prom

Korzystamy z okazji i wybieramy się nad Bosfor. W piątek liderujący Galatasaray Stambuł walczył  z drużyną Mersin Idman Yurdu. Na osiem minut przed końcem wydawało się, że faworyt do mistrzostwa straci punkty, bo na tablicy świetlnej widniał wynik 1:1. Jak wiemy jednak, podopieczni trenera Fatiha Terima łatwo się nie poddają. Ostatecznie, po golach z 82. oraz 90. minuty "Lwy" wygrały 3:1 i mogły spokojnie czekać na to...

... co w sobotę zrobi Fenerbahce. Wicelider bowiem na własnym stadionie podejmował Sivaspoor z Kamilem Grosickim w składzie. Mecz od początku mógł się podobać, a Sivasspor do przerwy prowadził nawet 2:1. Później jednak Alex oraz Emre Belozoglu szybko sprowadzili przeciwników na ziemię i skończyło się na 4:2 dla wicelidera.

Grosicki był najlepszym piłkarzem w drużynie z Sivas. Na początku drugiej połowy, przy stanie 2:1 dla Sivassporu reprezentant Polski wyłożył piłkę Pedrielowi, który fatalnie spudłował przed pustą bramką. 

10. Kanonada

Grad goli na Estadio Ciudad de Valencia, gdzie Rayo Vallecano aż 5:3 wygrało z Levante. Do przerwy nic nie wskazywało, że padnie aż tyle bramek, bo goście prowadzili tylko 1:0. W drugiej części gry kibice zobaczyli jednak aż siedem goli! Levante w wyniku tej porażki spadło z czwartej na siódmą pozycję w tabeli Primera Division. Rozstrzelane Rayo za to w najbliższy weekend gościć będzie Real Madryt.



11. Biało-czerwoni

Ostatnio prawie przez cały czas piszemy w eurowizji o Ludovicu Obraniaku, bo reprezentant Polski zrobił złoty interes przenosząc się z Lille do Bordeuax. W niedzielę po raz kolejny spędził na murawie 90 minut, zaliczając asystę z rzutu rożnego w wygranym przez "Żyrondystów" spotkaniu z Olympique Lyon 1:0. - Gram we wszystkich meczach, strzelam gole i znowu czuję radość z gry - mówi "Ludo", który powoli staje się naszą największą nadzieją na EURO 2012.



Robert Lewandowski zaliczył asystę w meczu Borussii Dortmund z Herthą Berlin 1:0. Strzał polskiego napastnika skutecznie dobił bowiem w 66. minucie Kevin Grosskreutz. Całe spotkanie na murawie spędził Jakub Błaszczykowski, który  potwierdził dobrą dyspozycję. W przerwie zmieniony został natomiast Łukasz Piszczek.

Szósty mecz w bieżącym sezonie rozegrał Łukasz Fabiański. Polski bramkarz został wystawiony do składu Arsenalu na meczu Pucharu Anglii z Sunderlandem, który "Kanonierzy" przegrali 0:2. Według serwisu Goal.com jednak polski bramkarz "nie mógł nic zrobić przy puszczonych golach".

Realizacja: Ideo
Powered by: Edito CMS
Copyright © 2009 Futbolnet Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.