- Prace związane z rozbudową kraju, które zajmują 20 lat, dzięki Euro 2012 Ukraina i Polska wykonały w kilka lat - powiedział podczas konferencji prasowej w Kijowie sekretarz generalny UEFA, Gianni Infantino.
Podkreślił również, że przygotowania do Euro idą bardzo dobrze. "Lotniska, koleje, drogi, hotele – modernizują się, a niektóre obiekty są budowane od podstaw. Siedem z ośmiu stadionów są gotowe. Na Stadionie Narodowym w Warszawie pierwszy mecz odbędzie się 29 lutego. Turniej będzie bardzo udany. Dowodem na to jest gorączka wokół biletów na mecze: na 500 tys. wejściówek, które były już w sprzedaży, było ponad 12 milionów chętnych".
Z kolei, jak zaznaczył prezydent Ukraińskiej Federacji Piłki Nożnej, Hryhorij Surkis: - gdyby nie mądrość włodarzy UEFA - prezydenta, sekretarza generalnego, członków Komitetu Wykonawczego - nie doszlibyśmy tak daleko. Euro to szansa do pogłębienia integracji europejskiej Ukrainy, przecież Europa nie kończy się w Wiedniu, Bazylei czy Genewie. Co więcej, gdyby nie powodzenie wniosku Ukrainy o prawo na organizację Euro 2012, to powiem, że Rosja nie podjęła by przygotowania do mistrzostw świata 2018 - podkreślił Surkis.