Lechia Gdańsk zaprzecza doniesieniom, według których zalega w PZPN na kwotę 126 tysięcy złotych. Nie ma więc żadnego zagrożenia, że licencja mogłaby zostać gdańszczanom odebrana.
- Na chwilę obecną Lechia nie ma żadnych długów w stosunku do jakiejkolwiek instytucji. Zespoły walczące o grę w ekstraklasie imają się różnych metod, by to miejsce wywalczyć. Niestety, skutkuje to tylko psuciem naszego wizerunku. Nie wiem skąd pochodzą te informacje, ale uważam, że pomówienia czy oczernianie innych nie jest dobrą metodą walki o ligowy byt – powiedział naszemu portalowi Błażej Słowikowski, rzecznik prasowy Lechii.
Jeszcze więcej powiedział dyrektor klubu, Błażej Jenek, w rozmowie z dziennikarzem portalu trójmiasto.pl. Stwierdził on, że wprawdzie są pewne zobowiązania sięgające 2007 roku, jednak klub trzyma się ustalonego harmonogramu spłat i licencja nie jest w żaden sposób zagrożona. Dyrektor Jenek dodał także, że jest zażenowany postępowaniem ŁKS.
Na chwilę obecną Lechia nie ma żadnych zaległości!!!A na tamtą też nie miała zaległości wobec PZPN?Przecież kiedys przyznawali licencję,nie dzisiaj,więc jestem zażenowany wypowiedzią Jenka!!!
walic łks..co to w ogóle jest? a my swoje Lechia Gdańsk!
jazda jazda biała mazda
Jazda Jazda biała Gwiazda -pozdro dla LECHI!!!