Zima przestraszyła kibiców? Na to wskazuje frekwencja, a przeczą działania fanów Górnika. Oprócz pełnych trybun zabrakło też opraw, a w Kielcach nawet dopingu. Miernie wypadły także wyjazdy – ledwie jedna eskapada powyżej pół tysiąca osób. Na pocieszenie zawieszenie protestu w Lubinie.
OPRAWY:
Brak.
FREWKENCJA:
ŁKS Łódź - Polonia Warszawa
Widzów: 2 568
Gości: 165
Lech Poznań - GKS Bełchatów
Widzów: 10 000
Gości: 238
Widzew Łódź - Podbeskidzie Bielsko-Biała
Widzów: 5 100
Gości: nie wpuszczani
Cracovia - Lechia Gdańsk
Widzów: 7 542
Gości: nie wpuszczeni
Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów
Widzów: 18 000
Gości: 250
Zagłębie Lubin - Wisła Kraków
Widzów: 7 109
Gości: 738 (zgodowicze: 165 Śląsk, 7 Lechia)
Górnik Zabrze - Legia Warszawa
Widzów: 3 000
Gości: nie wpuszczani
Korona Kielce - Jagiellonia Białystok
Widzów: 4 607
Gości: ok. 350 (zgodowicze: 140 Siarka Tarnobrzeg)
RAZEM: 57 926
ŚREDNIA: 7 240
WYDARZENIA:
Niemrawy start rundy przy Alei Unii. Pomimo dramatycznej sytuacji finansowej klubu na trybunach zjawiło się niespełna 2,5 tys. fanów ŁKS, z czego zdecydowana większość na „galerze”. W samym „młynie” jednak niespełna 400 osób, a na płocie 8 flag.
Stowarzyszenie polonistów zorganizowało dwa autokary na wyjazd, reszta kibiców wyruszyła do Łodzi samochodami osobowymi lub pociągiem rejsowym. Po wydostaniu się z zakorkowanej stolicy podróż fanów przebiegała bezproblemowo, ale i tak nie udało się uniknąć spóźnienia na mecz. Wchodzenie na sektor odbywało się płynnie, ostatni warszawiacy weszli na stadion w 20. minucie meczu. Goście starali się dopingować przez całe mecz, a w przerwie i po meczu urządzili bitwę na śnieżki (w której oberwało się i ełkaesiakom). Na płocie 5 flag.
Przy Bułgarskiej trybuny wypełnione ledwie w ¼. Na część sektorów nie była nawet prowadzona sprzedaż biletów. Tłoczno jedynie w „kotle”. Kibole kilkakrotnie domagali się dymisji trenera.
W Poznaniu ponownie przyjmowani są kibice gości, ponieważ ukończona została budowa kładki uniemożliwiającej przecinanie się dróg fanów przyjezdnych z miejscowymi. Bełchatowianie do stolicy Wielkopolski udali się autokarami. Podróż przebiegła sprawnie, podobnie jak wejście na trybuny. Goście wywiesili 5 flag i prowadzili słaby doping. Atmosfera na sektorze nabrała rumieńców po bramce w ostatnich minutach meczu.
W Łodzi część trybun została wyłączona z użytku ze względu na zalegający śnieg, a kibiców kierowano na inne sektory. Fanatycy „pod zegarem” cały mecz na niezłym poziomie dopingowali piłkarzy, w „młynie” powiewały też flagi na kijach.
Pierwszy wiosenny mecz przy Kałuży zgromadził ponad 7 tys. kibiców, co biorąc pod uwagę pozycję klubu w tabeli można uznać za bardzo przyzwoitą liczbę. Nie gorzej było z dopingiem. Tym razem bez oprawy.
Kibice gości nie przyjechali, ponieważ nie zgodziły się na to władze Cracovii. Powodem odmowy było nie podpisanie przez Stowarzyszenie lechistów porozumienia z Ekstraklasą S.A. Podobnie jak gdańszczanie postąpiły wszystkie ekstraklasowe stowarzyszenia...
Po raz pierwszy od otwarcia stadionu, we Wrocławiu bez kompletu. W sobotni wieczór trybuny nie wypełniły się nawet w połowie. W związku z tym ultrasi nie mogli zaprezentować oprawy, którą przygotowywali do tygodni (najprawdopodobniej chorografia zostanie pokazana za tydzień). Zgoła inaczej wyglądała kwestia dopingu, który gospodarze ocenili za najlepszy z dotychczasowych, na nowej arenie. Oprócz flag na płocie zawisły transparenty: „Kosowo jest Serbskie”, „Serbskie Kosowo, polski Śląsk” oraz pozdrowienia.
Brak sektora gości nie przeszkodził chorzowianom w obejrzeniu meczu na żywo. Dzięki uprzejmości kibiców Śląska na stadionie zjawiło się ćwierć tysiąca kibiców gości z dwiema flagami, którzy ochoczo dawali znać o swojej obecności. Fani obu klubów skandowali też „Piłka nożna dla kibiców" czy „pozdrowienia” dla premiera. Pierwotnie „niebiescy” liczyli na możliwość zorganizowania inwazji na Wrocław. Przed ogłoszeniem decyzji o nieutworzeniu sektora przyjezdnych fani z Cichej planowali eskapadę na 3,5 tys. osób.
Fani Zagłębia ze względu na „zaangażowanie władz klubu w poprawę fatalnej sytuacji sportowej, objawiające się pożądanymi zmianami kadrowymi” postanowili zawiesić protest i ponownie wspierać drużynę. W „młynie” stawiło się nieco ponad tysiąc fanatyków, którzy dopingowali przez cały mecz. Wraz z powrotem atmosfery na trybunach zrobiło się zdecydowanie tłoczniej niż jesienią.
Wiślacy napotkali spore problemy z organizacją wyjazdu do Lubina. Władze Zagłębia zażądały oprócz imiennej listy wyjazdowej z peselami… zdjęć wiślaków wybierających się na mecz oraz numerów ID kart kibica. Dzięki zaangażowaniu klubu i Stowarzyszenia Kibiców Wisły na mecz ruszyło ponad 500 krakusów, których licznie wspomogli ślązacy. W samym Lubinie problemem okazało się natomiast wchodzenie na stadion (rozpoczęta 1,5 h przed meczem i zakończone dopiero w 60 minucie). Nie przeszkodziło to jednak gościom w dopingowaniu swoich piłkarzy, co wychodziło przyzwoicie. Z obu stron sporo bluzg.
W Zabrzu w dalszym ciągu ograniczona pojemność i brak sektora gości. Na trybunie niewielki komplet i żywiołowy doping, płot przyozdobiły 4 flagi. Mecz mógłby się w ogóle nie odbyć, gdyby nie pomoc kibiców przy odśnieżaniu trybun i murawy.
Ciche zakończenie kolejki w Kielcach. Gospodarze nie prowadzili zorganizowanego dopingu ze względu na protest przeciwko działaniom władz klubu. W tygodniu odbędą się spotkania, na których zostaną ustalone dalsze działania fanów. Stadion wypełniony nawet nie w 1/3.
Białostoczanie przybyli samochodami i dwoma autokarami, licznie wspomagani przez kibiców z Tarnobrzegu. W przeciągu całego meczu w sektorze goście świetna zabawa. Na płocie flag 5 oraz transparent „Kosowo sercem Serbii”.
DOPING VIDEO:
Śląsk Wrocław – Ruch Chorzów
Zagłębie Lubin – Wisła Kraków