Data ostatniej modyfikacji: 12-11-2011 , godz. 09:30

Zbigniew Boniek: Cztery dni płaczu

Źródło: Sport
Autor: Łukasz Żurek
Zbigniew Boniek Zbigniew Boniek

Klimat wokół PZPN znów gęstnieje. Delikatnie rzecz ujmując, nowe stroje reprezentacji Polski nie wzbudziły entuzjazmu wśród kibiców. Z wielkim dystansem podchodzą do tematu również byli reprezentanci Polski. Wśród nich – Zbigniew Boniek, wczoraj słuchający obelg pod adresem PZPN z trybun.

Poseł Jan Tomaszewski widzi „Zibiego„ na stanowisku kuratora związku. Wygląda jednak na to, że nic z tego nie wyjdzie…

- Przez lata grał pan w piłkę z białym orłem na piersi. W piątek kadrowicze po raz pierwszy reprezentowali narodowe barwy bez niego..
- Zerwano z wieloletnią tradycją i niewątpliwie jest to poważny błąd. Tym bardziej, że nie zrobiono nic, żeby na taką zmianę wszystkich przygotować. Każdą nowość trzeba umieć wprowadzić na rynek. To powinna poprzedzić dobrze zorganizowana akcja promocyjna. W tym przypadku tego zabrakło. Stąd tyle gorących komentarzy, głównie negatywnych. Ale w Polsce będzie jak zawsze – ludzie cztery dni popłaczą, a potem wszystko wróci do normy…
 
- To jednak kolejny argument dla posła Jana Tomaszewskiego, by - jak mówi –doprowadzić do kasacji Grzegorza Laty i Franciszka Smudy. Coś z tego wyjdzie czy skończy się na medialnym show?
- Raczej to drugie. Słyszałem, że Janek chce mnie wpakować w jakiegoś komisarza czy kuratora PZPN. Niech robi, co chce, byleby mnie w to nie mieszał. Energii ma w sobie całe mnóstwo, więc na pewno będzie wesoło.  

- Byłby zadowolony, gdyby zastosowano u nas wariant włoski – właśnie zapadły wyroki więzienia w aferze korupcyjnej Calciopoli. Chodzi o prominentne postacie związane z Serie A i krajową federacją…
- Brzmi to poważnie, ale myślę, że w ostatecznym rozrachunku nikt do więzienia nie pójdzie. Ci ludzie i tak ponieśli już swoją karę, bo wielu z nich zostało wykluczonych ze sportu dożywotnio. Sprawa jest smutna i kładzie się wielkim cieniem na włoskiej piłce. Czy podziała prewencyjnie na osoby o nieczystych intencjach w innych krajach? Nie sądzę. Jeśli ktoś jest z natury uczciwy, to nie potrzebuje ku temu dodatkowej motywacji. Ale zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał pójść na skróty. Takich delikwentów trzeba skutecznie identyfikować i eliminować ze świata futbolu.   

- W pierwszych dniach listopada Włosi żyli jednak nie aferą Calciopoli, a dramatem Antonia Cassano. Co u niego?
- Słowo „dramat” jest tutaj nadużyciem. Mówiono o udarze mózgu, ale to był po prostu chwilowy niedowład, z którym lekarze poradzili sobie po 12 godzinach. Trzeba się cieszyć, że Cassano wyszedł z tego bez szwanku. Wykryto wadę serca, wykonano udaną operację i za pięć, może sześć miesięcy zawodnik wróci do profesjonalnego uprawiania piłki. 

- Świetnym zdrowiem cieszą się natomiast Błażej Augustyn, Kamil Glik i Bartosz Salamon, grający w Serie B. Naprawdę żaden z nich nie jest w tej chwili potrzebny drużynie narodowej?
- Wszyscy trzej cieszą się we Włoszech bardzo dobra opinią. Szczególne zainteresowanie budzi Salamon, którym zaczynają się interesować markowe kluby nie tylko w Italii. Ale czy któryś z nich powinien być dzisiaj obecny na zgrupowaniu reprezentacji Polski? Nie będę tego rozstrzygał. Selekcjoner może w każdej chwili wsiąść w samolot lub w samochód i zobaczyć tych chłopaków w akcji na żywo…

- W kadrze dawno nie było tylu legionistów. Już dzisiaj Legia to główny faworyt do mistrzostwa Polski?
- Trzeba zauważyć, że ci zawodnicy nie mają w tej chwili pewnego miejsca w wyjściowej jedenastce reprezentacji. Przynajmniej zdecydowana większość z nich. Ale bijmy brawo za to, że Legia stawia na zawodników polskich, potrafi pracować z młodzieżą i zaczyna osiągać pozytywne efekty swych wysiłków. Uważam jednak, że głównym faworytem do wygrania ligi jest Wisła. Jej piłkarzy w zespole Franciszka Smudy nie ma ze zrozumiałych względów. Trener Maaskant trochę krakowską drużynę popsuł, ale potencjał obecnego mistrza Polski jest w moim przekonaniu na tyle wielki, że obrona mistrzowskiego tytułu wydaje się cały czas bardzo realna.

- Towarzyski mecz z Włochami zagraliśmy na stadionie, na którym o mistrzostwo walczył będzie Śląsk Wrocław, aktualny lider. Orestowi Lenczykowi zrobiono krzywdę, nigdy nie powierzając mu posady selekcjonera kadry? 
- Jeśli dobrze pamiętam, swego czasu był tego stanowiska bardzo blisko. Szansę dostawali jednak inni. Może dlatego, że Lenczyk to człowiek cichy, spokojny, poważny. I nie lubi przelewać z pustego w próżne. Darzę go szczerą sympatią, ale w dzisiejszych czasach na piedestał wystawia się jednak ludzi o nieco innych predyspozycjach. Tacy jak Lenczyk są szanowani, jednak w godzinie najważniejszego wyboru puka się do innych.   

- Włosi zapukali do Cesare Prandellego. Była okazja zobaczyć go we Wrocławiu, ale dla niejednego polskiego kibica to postać niemal anonimowa…
- Znam go dosyć dobrze. Bardzo inteligentny, dobrze ułożony, zawsze uśmiechnięty. Znawca futbolu. Lubi o nim podyskutować przy każdej okazji. Z początku pracował w małych klubach. Stał się popularny jako trener Fiorentiny. Władze federacji zaproponowały mu objęcie kadry i liczą na sukces podczas Euro 2012. Prandelli wniósł do zespołu dużo entuzjazmu. Stoi na czele naprawdę silnej drużyny i zamierza to udowodnić w przyszłym roku…  

Rozmawiał Łukasz Żurek

 

Komentarze (2)

Komentarze (2)

Sortowanie komentarzy: NAJNOWSZY NAJSTARSZY
 
Komentuj...
1.
2011-11-13 17:59:20

Smolarek w kadrze by się przydał, nawet jako trzeci czy czwarty napastnik. Niestety, u nas panuje ZBOCZENIE na tle "młodości" i "odmładzania". U nas Smolarek to niemal emeryt, nie wspominając o Żewłakowie czy Frankowskim, bo to już po prostu stare dziady. W innych reprezentacjach, głównie liczy się forma, u nas metryka. Kiedyś w Bayernie na ławie siadał Klose czy Podolski, a w reprezentacji i tak grali w pierwszym składzie i ładowali gol za golem. U nas taki Klose by nie miał racji bytu - zaciąłby się w dwóch meczach kadry, usiadłby na ławce w klubie to już "życzliwi" by go zgnoili, a jakiś chłystek wywalił do Klubu Kokosa. Brożek nigdy nie wejdzie na poziom zbliżony do Ebiego, ale przynajmniej - dla znawców- młodszy.
Inna sprawa, że Ebi odchodząc z Polonii i wybierając klub z takiej a nie innej ligi, sam się skreślił z grona kandydatów do gry w kadrze. Przecież Smuda w życiu nie pojedzie go tam obserwować. Gdyby jeszcze asystentem Smudy był Darek Tuzimek, to pewnie by pojechał zobaczyć jak sobie Ebie radzi ;) Ale tak to niestety.

2.
2011-11-13 09:30:13

Moim zdaniem najbardziej powaznym mankamentem Polskiej reprezentacji na dzisiaj jest atak. Smuda kompletnie nie ma pomyslu na atak i calkowicie jest juz usatysfakcjonowany ze status quo lini ataku na dzisiaj, z Lewandowskim w szpicy. Niestety styl gry Lewego jest bardzo czytelny i tragiczne dla nas jest to ze juz zostal rozszyfrowany przez trenerow najlepszych reprezentacji Europy. Z obecna linia ataku nie wygramy zadnego meczu na Euro.

Potrzebujemy srodkowego napastnika z prawdziwego zdarzenia a Lewandowski nim nie jest. Zdesperowany Leo Beenhakker do konca szukal środkowego napastnika dla reprezentacji.

Ja chce ponownie zobaczyc w zespole Ebi Smolarka a takze Kamila Grosickiego, ktory strzela i asystuje przy golach w silnej lidze tureckiej. Jezeli chcemy zmylic naszych przeciwnikow w trakcie Euro, nowa mniej czytelna taktyka ataku jest potrzebna, na przyklad, ze Smolarkiem na szpicy, Grosickim za nim i z Jeleniem na skrzydle.

W takim ustawieniu zabraknie w wyjsciowym skladzie miejsca dla Lewandowskiego. Lewy wchodzacy do gry z lawki, to swietokradztwo powiedza niektorzy. Jak dobrze wiemy duzo lepsi srodkowi napastnicy wchodzili do gry z lawki rezerwowoych jako czesc planu taktycznego.

Jezeli Smolarek bedzie bez formy co jest bardzo mozliwe a Jelen bez formy lub ponownie kontuzjowany to moja kolejna kombinacja na atak bedzie jest mniej kontrowersyjna: Grosicki na szpicy, Blaszczykowski za nim i Lewandowski na skrzydle.

A jest takze absolutnie mozliwe ze do czerwca 2012 pokaze sie w kadrze mlody zdolny napastnika! Czy jest to mozliwe ze Smuda jako selekcjonerem. WATPIE!!! Ale jest to mozliwe jezeli Orest Lenczyk zastapi Smuda!!!!

Dlatego nie wolno na moment zaprzestac szukania srodkowego napastnika na Euro. Powinni byc sprawdzeni ci najbardziej obiecujacy z mlodych napastnikow jak: Maciej Jankowski, Maciej Korzym, Lukasz Teodorczyk, Piotr Grzelczak, Jan Pawel Pawlowski, Daniel Golebiowski, Arkadiusz Wozniak, Rafal Wolski. Kto wie, moze wsrod nich jest 'czarny kon' na Euro. Moze tym 'czarnym koniem' jest Wolski!!! Linia obrony zawsze bedzie krytykowna, 'dziurawa' jezeli atak nie jest w stanie strzelac bramek.

Atak jest najlepsza defensywa i Orest Lenczyk na selekcjonera Kadry, to moja recepta na sukces.

Smolarek-Grosicki-Jelen

Grosicki-Blaszczykowski-Lewandowski

Smolarek- Grosicki-Rafal Wolski

Realizacja: Ideo
Powered by: Edito CMS
Copyright © 2009 Futbolnet Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.